| 
ANITA SOKOŁOWSKA opowiada o sobie:
| Zawód | Ulubiony | | Rok
urodzenia | Oj tam... | | Znak zodiaku | Wodnik |
| Oczy | Niebieskie | | Włosy | Hmm...
To zależy. Teraz blond. | | Wzrost | Wystarczający |
| Wykształcenie | Magister |
| Prawo jazdy | Jak najbardziej |
| Znajomość języków | Też, jak najbardziej |
| Umiejętności | Przeróżne! |
| Sporty | Jutro jade na narty! (kwiecień) |
| Praca (teatr) | Współczesny w Warszawie |
| Usposobienie | Zależy od różnych rzeczy |
| Charakter | j.w. | | Cierpliwość | j.w. |
| Ulubiona książka | Nie jestem w stanie
podać jednego tytułu... | | Ulubiony film | j.w. |
| Ulubione jedzenie | Pomidor z bazylią |
| Ulubiony kolor | Błękitny |
| Ulubione perfumy | "Hypnotic Poison"
Diora | | Moja największa wada | Rurki
z bitą śmietaną | | Moja największa zaleta | Że
sobie na nie pozwalam (hi, hi!) | | Stosunek do pieniędzy | Rozrzutny |
| Za pierwszy milion... | Po co mi milion?
Jeszcze by mnie zepsuł... | | Lubię | Patrzeć
na pokaz baletu synchronicznego | | Kocham | Życie |
| Nie lubię | Flaków, golonki, galarety
wieprzowej. | | Brzydzę się | Pająkami
i innymi robakami. | | Gardzę | Nikim
ani niczym nie gardzę. To bardzo destrukcyjny i niepozytywny stan. Zawsze wszyscy
i wszystko może się zmienić. | | Nie znoszę | Głupoty
ludzkiej (swojej też!). | | Marzę | Nie
wypowiadam marzeń głośno, bo boję się, że się nie spełnią. | | Dziś
jest | Nareszcie, po długiej, długiej zimie, słoneczny dzień.
(18 kwietnia 2005r.) | Materiały z różnych sesji
zdjęciowych.
| Fotografia | Jola Lipka |
| Asystent | Jacek Bassa | | Charakteryzacja | Jola
Figiel | | Stylizacja | Karina Baranówna |
| Stroje | Reserved, Tatuum, Blu Sand |
| Dziękujemy za udostępnienie
do sesji wnętrz salonu meblowego "Zenon&Zenon"w Wesołej-Starej Miłośnie,
Trakt Brzeski 35. | |